Najnowsze komentarze
Dobra rada: "nie" z przymiotnikami...
Ciekawy artykuł, sam nie mogę docz...
Fajnie, że wróciłaś. GS ładnie brz...
Wreszcie coś się zadziało. A do te...
No witajcie chłopaki :) @ jazda n...
Więcej komentarzy
Moje miejsca
<brak wpisów>
Moje linki

04.11.2012 20:50

Stunt GP Bydgoszcz (13-15.07.2012)

Jak co roku Stunt GP w Bydgoszczy trzeba zaliczyć.

Kolejna edycja zawodów w skali światowej w stuncie już za nami.

Tuż po pracy z zapakowanym wcześniej plecakiem ruszyliśmy z Warszawy w stronę Bydgoszczy.

Droga trwała kilka godzin, lecz dawała niesamowitą przyjemność z jazdy oraz z faktu, że tym razem jade razem z Kubą, który szybko pozbierał sie po zeszłorocznym wypadku, oraz to, że na miejscu spotkam znajomych motocyklistów i rodzinę.

W piętek wieczór dojechaliśmy do rodziny mieszkającej pod Toruniem na trasie do Bydgoszczy. Trasa przebiegła sprawnie choć raz bałam się, że coś padło, ale prawdopodobnie to ja coś sknociłam przez zdenerwowanie, że stoje na zjeździe z głównej drogi jak pokraka :P Kiedy dojechaliśmy na miejsce było jeszcze widno. 

Na miejscu czekała już rodzina z obiadem bo jednak troszku sie nam zgłodniało ;]

Jak zwykle każdy wieczór spędzaliśmy przy bilardzie i grillu w ogrodzie w dość obszernym gronie :)

Wypad na stare miasto oczywiście też zaliczony do udanych i fota przy psiaku oraz osiołku strzelona :)

Jeśli chodzi o stunt GP to zawody odbyły się jak co roku na parkingu centrum handlowego Auchan w Bydgoszczy a wstęp dla widzów był oczywiście bezpłatny.

 Miejsce jak część z Was wie szału nie robi a mimo to zawodnicy z różnych zakątków spotkali się na parkingu by przedstawić jaką trudną sztukę potrafią wykonać za pośrednictwem motocykla w niezwykły sposób.

Nie jeden z pewnością obserwując wykonywane triki zastanawiał się "jak oni to robią?". Mi jak co roku gały z orbit wypadały, a w tym roku dodatkowo byłam z Kuba i mamą którzy pierwszy raz widzieli stunt na tak wysokim poziomie.

W zawodach uczestniczyło 31 zawodników reprezentujących: Polskę, Litwę, Francje, Czechy, Austrie, Anglie, Szwecje, Bułgarie oraz Finlandie.

Uczestnicy jak zwykle pokazali pełną klasę.

Nie zabrakło niestety awarii, takich jak uszkodzenie ramy, odmowa pracy silnika bądz niechcianej wywrotki, na szczęście nikomu nic się nie stało. A ten sport ma to ryzyko w sobie gwarantowane nawet dla zawodowców.

W piątek organizatorzy przeprowadzili kwalifikacje zawodników a w przerwach zorganizowano atrakcje dla widzów takie jak pokazy najmłodszych stunterów, stunt na skuterach oraz rowerach a co najprzydatniejsze dla każdego pokazy ratownictwa.

W sobotę w półfinałach wybrano 17 uczestników a nie jak przewidziano 15. Powodem tego był bardzo wysoki oraz wyrównany poziom umiejętności zawodników.

Kwalifikacja generalna odbyła się w niedziele.

Na kwalifikacje generalną przyjechało najwięcej ludzi, w tym też nasz znajomy -Kacper, którego Kuba poznał po części przez swój wypadek. Ponieważ w podobnym czasie oboje ulegli wypadkowi na motocyklu. Kacper miał przeokrutnego pecha poniezaż jego wypadek spowodowała nierówność nawierzchni przez co motocykl się wywrócił razem z nim a dodatkowo upadł w kolejną nierówność w tak niefortunny sposób, że uszkodził kręgosłup a co gorsza i rdzeń. Mimo tego co się stało nadal stara się jak najaktywniej spędzać czas, nadal pasjonują go motocykle i przez cały czas wytrwale przechodzi kolejne rehabilitacje by w jak największym stopniu dać szanse na regeneracje organizmu. 

Udało mi się też wreszcie spotkać mala25 a spotkanie na Stunt GP to dopiero był początek spotkań w tym roku :)

Podczas przerw można było wejść na plac by zdobyć autograf, zrobić pamiątkowe zdjęcie, czy też po prostu porozmawiać z każdym z zawodników. Mi udało się zdobyc autograf Stuntera 13 na kasku, plakat z autografem oraz płytke DVD od Raptownego.

Możemy być dumni ponieważ zarówno poprzednie edycje zawodów jak i tegoroczne wygrał przedstawiciel Polski - Rafał Pasierbek znany również jako Stunter 13. Tuż za liderem klasyfikowali się : Arunas Gibieža (Litwa), Marcin Głowacki (Polska), Sebastien Desbonnet (Francja) oraz Gleyo Guillaume (Francja).

Serdecznie gratulujemy uczestnikom i życzymy dalszych sukcesów.

Świetnie spędzony czas jak zwykle szybko mija i chwila moment jak była już niedziela - dzień w którym nadszedł czas powrotu do Warszawy. Kolejne kilka godzin w trasie, ale jak zwykle w pełni zadowoleni bo wróciliśmy cali i zdrowi bez problemów.

Komentarze : 8
2012-11-05 13:24:07 Road

Mala25-> coś słabo śledzisz bo napisałam kilka tygodni temu poprzedni wpis odnośnie motocyklowej akcji w Warszawie ;) Zapraszam do nadrobienia zaległości bo to była fajna akcja ;)

Co do Bdg to my byliśmy cały weekend tylko komuś sie tel rozladowal a ladowarki brak ;P i trochę trudno było sie odszukać :]

Oczywiście w przyszłym roku rownież zaliczamy imprezę ;)

2012-11-05 13:13:47 Road

Bandziorro -> może to efekt spędzonego weekendu bez Kuby, który edukowal sie na uczelni a ja zmotywowalam sie by napisać kilka zaległych postów by przypomnieć, ze żyje i nadal trwam przy pasji motocyklowej ;)

2012-11-05 11:02:54 sha2502

No w końcu coś napisała ;p dobrze było w bydgoszczy :D za rok powtórka! ale musicie zostać na cały weekend :DD

2012-11-05 08:52:40 bandziorro

A i oczywiscie -gratuluje udanego wyjazdu.

2012-11-05 08:52:23 bandziorro

Powiedz, jak to zrobic, zeby chcialo sie pisac? Mam juz 3 wpisy zalegle ;)

2012-11-04 22:25:49 dziuraczek21

Ja pochodzę z małej miejscowości przy Kruszwicy :) Więc w Toruniu jestem minimum raz w roku, kocham tamtejsze puby i restauracje :) Stunter był na początku sezonu w Stargardzie Szczecińskim :) Mam gdzieś z nim zdjęcie :)

2012-11-04 22:05:21 road

dziuraczek21 -> W Toruniu jest wiele miejsc wartych zwiedzenia. Ja do Torunia jeżdżę jak do siebie i zwiedziłam chyba wszystko co możliwe. Mam nadzieje, że i z Kuba jeszcze wielokrotnie tam pojedziemy :)
Fakt tłumy były, ale trzeba było walczyć a Stunter 13 Kacprowi podpisał się na koszulce, mega sympatyczny i uśmiechnięty chłopaczek :)

2012-11-04 21:20:05 dziuraczek21

W Toruniu przede wszystkim trzeba zwiedzić Krzywą Wieżę :) Też byłem wtedy, ale udało mi się zdobyć autograf Litwina, do stuntera bym się nie przebił takie tłumy :D

  • Dodaj komentarz