• » RiderBlog
  • » road
  • » MOTORóżowi...piersi w trasie 13.10.2012r
Najnowsze komentarze
Dobra rada: "nie" z przymiotnikami...
Ciekawy artykuł, sam nie mogę docz...
Fajnie, że wróciłaś. GS ładnie brz...
Wreszcie coś się zadziało. A do te...
No witajcie chłopaki :) @ jazda n...
Więcej komentarzy
Moje miejsca
<brak wpisów>
Moje linki

13.10.2012 21:56

MOTORóżowi...piersi w trasie 13.10.2012r

Bardzo bardzo dawno już nic ciekawego z życia motocyklowego nie pisałam, ale z pewnością przyczyny są większości z Was znane. Dziś po długim czasie i chyba pierwszy raz uczestniczyłam w motocyklowej akcji w Warszawie. Oto moja relacja z dzisiejszej akcji więc jeszcze ciepłe :) Postaram się w jakieś wolne popołudnie napisać podsumowanie roku 2012 :) Zapraszam do małej opowiastki :]

Dzisiejszy dzień – sobota mimo, że dla części z nas jest to dzień wolny od pracy to nie dla motocyklistów a tym razem w szczególności dla kobiecej części.

Pobudka w moim przypadku przed siódmą, ale grawitacja w łóżku trzymała jeszcze kilkadziesiąt minut. Szybkie zapakowanie potrzebnych rzeczy do plecaka (aparat, dokumenty, smar do łańcucha), doprowadzenie się ze stanu zombi do wizerunku ludzkiego po czym zapakowałam swoje cielsko w mój ulubiony zestaw ciuchów.

Niestety pogoda nie zachęcała do jazdy mokro szaro buro i ponuro, ale przecież tak czekaliśmy na ten dzień a w tym roku być może to ostatnia szansa na spotkanie się w większym gronie dwukołowych przyjaciół. Więc nie ma co marudzić trzeba zacisnąć poślady i działać ;)

Z rana w pełnym ubiorze czekała mnie jeszcze wycieczka po motocykl do garażu na drugą część osiedla gdzie już czekała na mnie moja mała dwu kołowa mechaniczna połowa.

Maszyna przebudziła się dosłownie od dotknięcia mimo że ostatnio jest używana bardzo sporadycznie i miałaby prawo się zbuntować.
Jednak moja wierna towarzyszka do kapryśnych nie należy i świetnie się rozumiemy.

Po chwili odczekanej na grzanie silnika ruszyłam na miejsce spotkania w towarzystwie deszczu na trasie dołączyło kilka maszyn.

Na miejscu- centrum handlowe Promenada w Warszawie zawitaliśmy tam jako jedni z pierwszych.

Jako, że przed imprezą zgłosiłam swoje uczestnictwo otrzymałam różową kamizelkę odblaskową z logiem akcji.

Parking się napełnił, organizatorzy przekazali informacje organizacyjne dotyczące przejazdu i już po chwili ruszyliśmy w różowej kolumnie. Pogoda zaczęła się poprawiać a przynajmniej ustąpił deszcz choć słońce nas nie rozpieszczało.

Organizacja przejazdu była fantastyczna, uczestnicy jechali spokojnie i równo, policja i inne służby wspierające zapewniły medalową obstawę oraz blokadę drogi by inni uczestnicy nie zakłócili przejazdu.

Podczas przejazdu nie zabrakło utrudnień i różnorakich widoków z racji dość ciężkich warunków drogowych niestety niektórzy kierowcy stracili panowanie nad sowimi pojazdami i jadąc minęliśmy: kierowce z autem pozbawionego tylnego zawieszenia, auto pozbawione przodu oraz grupowe najechanie na tyłki.

Po wyjeździe z Promenady przejazd był w kierunku Reduty gdzie był krótki postój a ja szybko odbiłam by zatankować bo oczywiście rano jakoś mi to umknęło. Kiedy wszyscy już pogadali i zrobili zdjęcia ruszyliśmy dalej w kierunku centrum handlowego Targówek gdzie znajdowała się meta naszego przejazdu.

Na miejscu czekał wydzielony specjalnie dla nas kawałek parkingu, ciepła bardzo dobra kawa i herbata oraz drobne upominki dla uczestników. Jednak przede wszystkim był to punkt kulminacyjny imprezy gdzie na wyznaczonym stanowisku można było dowiedzieć się jak stosować skuteczną profilaktykę odnośnie raka piersi.

Pogoda się tak rozpogodziła, że nie chciało się wracać do domu dlatego po chwili odpoczynku, udzieleniu wywiadu oraz zrobieniu kilku zdjęć na pamiątkę ruszyliśmy na lotnisko Bemowo gdzie odbywało się zakończenie sezonu driftowego gdzie chłopaki na przynajmniej 4 kółkach dawali czadu na wielkiej płycie lotniska.

Dzień zaliczony do jednych z najbardziej udanych w tym sezonie motocyklowym :)

Oby takich dni było jak najwięcej.

Pozdrowienia dla wszystkich uczestników i oczywiście wielkie podziękowania dla organizatorów oraz osób pilnujących by przejazd był dla wszystkich uczestników bezpieczny.

Pozdrawiam LwG,
Korba-Ada R.

 

Zdjęcia wykonane przez:

Sylwia Magdalena Skarbecka oraz  Fundacja Jednym Śladem

Komentarze : 4
2012-10-27 13:15:15 road

Szatan 555 -> Ja też różu nie lubię, ale temat akcji był taki a nie inny i jego symbol to różowa wstążka więc kolor różowy były w tym wypadku kolorem przewodnim akcji. A jak to mówią prawdziwi mężczyźni różu się nie boją więc znalazło się i kilku panów odzianych w różowe kamizelki i wszystko było mega pozytywne :)

Dzięki czemu również budziliśmy większe zainteresowanie ludzi nie biorących udziału w paradzie :)

2012-10-27 12:08:24 Szatan 555

szlachetna akcja ,ale te różowe kamizelki , to nieco pedalskie są ...

2012-10-16 15:00:49 road

miszcz2012 -> wsiadaj na motocykl i poznawaj ludzi może kiedyś wpadniesz na swoją drugą połowę tak jak i ja. Jeśli pokochacie się tak jak kochacie swoją pasje to nic nie będzie w stanie was pokonać.
Życzę powodzenia :)

2012-10-15 11:44:23 miszcz2012

poznam blondynkę - motocyklistkę :-)

  • Dodaj komentarz